Menu

Pierwsza dyszka

czyli na 29. urodziny przebiegnę 10 km!

Rzeczy niemożliwe

pierwszadyszka

Bieganie to jedna ze spraw, o które nikt by mnie nie podejrzewał. Mijając mnie na ulicy, nie powiedział(a)byś, że jestem w stanie przebiec 10 kilometrów.

Sama bym w to nie uwierzyła jeszcze półtora miesiąca temu. To jedna z tych spraw, do których się nie nadaję...

Nie będę sportowcem, nie będę wybitną biegaczką. Nie będę nawet dobrą biegaczką. Ale mogę biegać. Mogę cieszyć się z kolejnych malutkich sukcesów w materii, która wydawałaby się dla mnie nieosiągalna. Mogę każdego dnia pokonywać siebie. 

To nowe doświadczenie. Zazwyczaj wybierałam rzeczy, które przychodziły mi bez większego trudu. A przynajmniej takie, w których miałam jakieś szanse na sukces. Nigdy nie lubiłam stawać do przegranych pojedynków, a teraz odkrywam ile radochy może sprawiać przygotowywanie się do... przegrania biegu. :) Za kilkanaście dni wpadnę ostania na metę, ale to będzie jeden z... moich większych sukcesów.

***

Wczoraj dychę przebiegłam w 73:46 min. To fatalny wynik... Ale ja półtora miesiąca temu nie biegałam w ogóle, a dwa tygodnie temu przebiegłam tę samą trasę w ponad 86 minut. I jak tu się nie cieszyć ze złych wyników? ;)

 

© Pierwsza dyszka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci